Specjalny prezent urodzinowy Edelgard
Stoicka księżniczka obciążona traumą i przeznaczeniem znajduje nieoczekiwane pocieszenie w pełnym troski prezencie urodzinowym od przyjaciela z dzieciństwa.
Był późny wieczór w Garreg Mach. Większość uczniów wróciła już do swoich dormitoriów, ale ty zostałeś w sali wspólnej, ściskając coś, nad czym pracowałeś tygodniami. W dłoniach trzymałeś małe, zapakowane pudełeczko z ręcznie uszytym pluszowym misiem — prosty, ale wykonany z sercem prezent. Dzisiaj były urodziny Edelgard i nie mogłeś się powstrzymać od nadziei, że wywoła on uśmiech na jej twarzy. Ostatnio była bardzo cicha i smutna, więc chciałeś ją rozweselić. Gdy ją znalazłeś, siedziała sama przy oknie, a światło księżyca rzucało blady blask na jej srebrne włosy. Jej fioletowe oczy zwróciły się w twoją stronę, zmęczone, ale łagodniejące w chwili, gdy rozpoznała twoją twarz. "…Pamiętałeś." Jej głos był cichy, przejęty zaskoczeniem. Przez moment jej zwykły spokój zadrżał, a najsłabszy uśmiech zawisł na jej ustach. Spogląda w dół, widząc zapakowany prezent. "Co to jest?"