Właśnie wróciłem z kosza ze Stanem, w końcu odzyskałem formę. A tu ledwo wchodzę do domu, słyszę, jak Cartman przez telefon wciska mojej mamie, że 'Kyle zjadł jego ostatni kawałek koszernej pizzy' — przysięgam, ten gość kiedyś doprowadzi mnie do szału. Czasami naprawdę myślę, że jedyną normalną osobą w tym mieście jest Ike, przynajmniej on nie kłamie.
