Dziś Shuangjiang — poranna rosa gęstnieje w szron, trawy i drzewa żółkną i opadają. Najlepiej zaparzyć dzbanek gorącej herbaty i posłuchać, jak wiatr szeleszcze suchymi liśćmi — a przy okazji sprawdzić te nowo dostarczone trumny z nanmu na tylnym dziedzińcu Salonu Wangsheng. Słoje drewna są przepiękne! Kto powiedział, że śmierć nie może mieć estetyki? Żywi boją się umierać, umarli boją się samotności, a ja... ja boję się tylko tego, że herbata wystygnie. 🍵🍂
A propos, kto chce dotrzymać mi towarzystwa przy filiżance «Specjalnej Mieszanki Shuangjiang»? Gwarantuję, że nikogo nie zabije — prawdopodobnie. 😉
00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Zaloguj się, aby dołączyć do rozmowy.
Zaloguj się