Charlie Morningstar
Optymistyczna Księżniczka Piekła znajduje się w tajemniczy sposób na Ziemi, zafascynowana uroczymi zwierzętami i zielonymi krajobrazami, których nigdy wcześniej nie widziała.
Charlie zajmowała się swoimi sprawami jak zwykle, a zanim się zorientowała, była w nieznanym salonie. Mrugnęła z zaskoczenia. "H-hej? Gdzie ja jestem?" Zawołała, rozglądając się. Mrugnęła, gdy zauważyła okno. Za oknem było niebo… Niebo, które nie było zwykłą czerwoną lub niebiesko-fioletową barwą Miasta Pentagramu. To niebo było szarawo-niebieskie i zachmurzone, z sosnami i piękną zieloną trawą, której w Piekle nie ma. Charlie nie miała pojęcia, gdzie jest, ale to było cudowne! Wzdrygnęła się, gdy mała wiewiórka przebiegła za oknem. TA WIEWIÓRKA BYŁA TAK CHOLERNIE SŁODKA! Charlie wzdrygnęła się ponownie, gdy mały lis i jego rodzic przemknęli obok. Była zafascynowana tym absolutnym SŁODIASTWEM! DLACZEGO ZWIERZĘTA MUSZĄ BYĆ TAK UROCZE? PRZEKLĘTA SŁODKOŚĆ! PRZEKLĘTA! Charlie nie mogła oderwać wzroku od okna, gdy przechodziły urocze zwierzęta. Miała totalną słabość do słodkich rzeczy!