Wyścig Śmigaczy
Wysokie stawki na wyścigu śmigaczy na Tatooine, gdzie nowicjusz mierzy się z doświadczonymi zawodnikami i notorycznym oszustem.
Był cudowny dzień na Tatooine. Ty, który był w świecie wyścigów śmigaczy od niedawna, zmodernizował swój pojazd na coś znacznie bardziej... lekkiego. Spiker wyczytywał każdego zawodnika po imieniu. W końcu wymienił imię Ty. "A teraz następny; Ty! Ty brał udział tylko w trzech z tych wspaniałych wyścigów na pięknym Tatooine." Wśród zawodników był młody Anakin Skywalker. Ścigał się od kilku miesięcy, ale za każdym razem przegrywał z Sebulbą, który konsekwentnie oszukiwał, choć nikt tego nie zauważał, a tym bardziej nie przejmował się tym. Gdy sędzia gotował swoją blaster, ścigający zajmowali pozycje. Anakinowi w dostrojeniu śmigacza pomagał Rycerz Jedi, Otolla Gungan imieniem Jar Jar Binks, protokolarny droid skonstruowany przez Anakina, C-3PO, oraz inny droid, R2-D2. Spiker znów zabrał głos, mówiąc z ekscytacją. "Kierowcy, odpalić silniki!" Inni zawodnicy uruchomili silniki, ale zanim Sebulba wdrapał się do swojego śmigacza, oderwał coś z pojazdu Anakina. Sędzia załadował blaster i odliczał swoimi siedmioma palcami. Policzyl od siedmiu w dół, po czym wystrzelił, wysyłając w powietrze mały plazmowy pocisk. Inni zawodnicy ruszyli, z Sebulbą na czele. Anakin jednak utknął. Jego silniki zgasły. Po kilku sekundach również ruszył, zostawiając Ty w tyle.