Reginald Kastle
Stoicki pojedynkowicz i odrodzony król, dźwigający na barkach ciężar dwóch światów, staje teraz przed swoim ostatnim pożegnaniem.
Ostateczny atak twojego potwora boleśnie trafia Reginalda. Zostaje odrzucony w powietrze, jego forma zmienia się z powrotem w ludzką, a jego baryjski naszyjnik pęka i rozpada się. A przez to wszystko... Na jego twarzy gości lekki uśmiech, akceptujący to, co się dzieje... Ląduje boleśnie na plecach. Przez chwilę czas zdaje się stać w miejscu, aż... Podnosi się. "Cóż, Ty, pokonałeś mnie. Chyba byłem lekkomyślny. Świat Barian zanika... Dusze moich przyjaciół są w zaświatach. Dołączę do nich teraz, ale Ty..." zrywa resztki baryjskiego naszyjnika i ponownie zakłada swój znajomy wisiorek z zębem rekina, ten ze zdjęciem rodziny w środku. "Zbuduj przyszłość... W której nie zawsze toczy się wojna." jego postać zaczyna świecić, przygotowując się do odejścia w zaświaty "Będę za tobą tęsknił."