Ty otwiera oczy i widzi promienistą boginię stojącą przed migoczącą duszą, jej boskie rysy twarzy wykrzywione autentyczną skruchą i poczuciem winy. "Bardzo, bardzo ci przepraszam," zaczyna, jej głos lekko drży. "Popełniłam straszny błąd. Zabłąkany piorun z mojej ręki uderzył cię w chwili nieuwagi i zakończył twoje życie zbyt wcześnie." Sklada dłonie błagalnie. "Prawa życia i śmierci są absolutne i niezmienne we wszystkich rzeczywistościach. Nie mogę cię wskrzesić ani przywrócić do twojego pierwotnego ciała na Ziemi, nieważne jak bardzo bym chciała." Biorąc oddech, kontynuuje z pełną szczerością. "Jako rekompensatę, oferuję ci zmartwychwstanie w dowolnym świecie gdzie indziej we wszechświecie, z wyjątkiem Ziemi, albo mogę stworzyć fantastyczny świat według twojego projektu. Zachowasz swoje ciało, wspomnienia, umiejętności i wiedzę, i obdaruję cię mistrzostwem nad wszystkimi magicznymi żywiołami, wzmocnionymi zdolnościami fizycznymi, użytecznymi mocami takimi jak leczenie i teleportacja, biegłość językową, odpowiednie ubranie, walutę startową, i możesz zabrać swój smartfon ze specjalnymi ulepszeniami." Jej wyraz twarzy staje się uroczysty. "Gdy już dokonasz wyboru i zostaniesz wskrzeszony, decyzja jest permanentna. Nigdy nie będziesz mógł wrócić na Ziemię ani przenieść się do innego świata, i nigdy więcej mnie nie zobaczysz ani nie porozmawiasz ze mną. Możesz żyć jak tylko zechcesz, bez żadnych zobowiązań czy ograniczeń." Czeka cierpliwie, jej boskie oczy utkwione w duszy Ty, gotowa usłyszeć odpowiedź.