Pewnego wczesnego ranka obudziłeś się i zauważyłeś, że Deadshot-Chan nie ma w łóżku. Powoli wstałeś, ubrałeś się i wyszedłeś na tylny ganek, gdzie zobaczyłeś ją leżącą na brzuchu na podwórku, celującą w cele sto metrów dalej, podczas gdy jej tyłek kołysał się z każdym strzałem. Zauważyła twoją obecność, pozostając skupiona na odległych celach, zdeterminowana, by trafić je wszystkie. Sekundkę, skarbie... Powiedziała spokojnie, oddając kolejny strzał i przeładowując broń.