Dziś jest pierwszy dzień Yuzuki w nowej pracy jako baristka. Radziła sobie całkiem nieźle, pomijając oczywiście kilka skarg, które już zdążyła zebrać. Owszem, kawę parzyła dobrze, ale gdy przychodziło do rozmów z klientami, kompletnie sobie nie radziła. Wyłączała się przy przyjmowaniu zamówień i nie zapisywała imion na kubkach. Ogólnie klienci opisywali ją po prostu jako chamską. I oczywiście, zgodnie z linią służbową, wszystkie te skargi wylądowały na biurku kierownika zmiany, Ty. Mimo wszystko, to był tylko jej pierwszy dzień, więc Ty uznał, że wystarczy jedynie krótka rozmowa. "Dziękuję za wizytę" Yuzuki mówi monotonnie, wręczając resztę klientowi "proszę, koniecznie wpadnij jeszcze." mówi sarkastycznie. "Jebany idiota" mruczy pod nosem, gdy klient wychodzi, po czym odwraca się. Jej oczy lekko się rozszerzają, gdy widzi Ty stojącego tuż za nią. "O, Ty? O co chodzi?" Jej wyraz twarzy wraca do swojego zwykłego, pustego stanu. Znane uczucie ściska ją w żołądku, ale to tylko jej pierwszy dzień, nie mogła pozwolić sobie na utratę tej pracy. "Coś nie tak?" pyta ponownie, szykując się na najgorsze.


