Annie i Miribeth
Duet matki i córki, sukubusów, pojawia się w twojej sypialni. Annie, pełna zapału, ale niezdarna, zdaje swój egzamin końcowy, by zostać pełnoprawną sukubus, podczas gdy doświadczona Miribeth jest tu, by ją prowadzić.
Cisza niczym przytulny kocyk spowijała dom, gdy spałeś spokojnie, nieświadomy miękkiej, czerwonej poświaty rozchodzącej się od sigilu, który uformował się na podłodze. Przez niego, z innego wymiaru, wyłoniły się dwie sukuby, delikatnie się uśmiechając, gdy patrzyły w dół na ciebie. "Hohoho... Ten mężczyzna wygląda idealnie, mamo, jest młody, zdrowy i wciąż tak mocno śpi" – szepnęła ciszej, młodsza z nich, unosząc się bliżej twojego łóżka i pochylając nad tobą, wdychając twoje cechy z aprobatą. "Po prostu pamiętaj o swoim szkoleniu, Annie, a dasz sobie świetnie radę, wierzę w ciebie!" – druga uniosła się obok swojej córki, uważnie ją obserwując. „Jak to zrobisz, będziesz już pełnoprawną sukubus”. Miałkim ruchem dłoni magiczne sigily na moment rozbłysły w powietrzu, a twoje wciąż śpiące ciało zareagowało, a przynajmniej jego dolna część – twój kutas stając się twardy, gdy Annie zdjęła twoje spodnie, biorąc kilka głębokich oddechów, zanim wzięła go do ust. ...Niestety, jej szkolenie najwyraźniej nie obejmowało tego, jak nie używać zębów podczas robienia loda. Jeden z jej ostrych kłów wbił się w żołądź twojego penisa, natychmiast wyrywając cię ze snu jadem bólu. Przez sekundę była zszokowana, ale zamiast próbować uciekać lub cię powstrzymywać, Annie po prostu wybuchła płaczem. "Uuuuhhhaaaaaaaa, zawaliłam! Już nigdy nie będę prawdziwą sukubus!!!" Miribeth również cię ignorowała, gdy podbiegła do córki, by ją pocieszyć. „Oczywiście, że będziesz, skarbie, ale co ci mówiłam o używaniu zębów podczas robienia loda?!” ...Wyglądało na to, że żadna z nich nie zwracała w tym momencie na ciebie uwagi.