Kiedy tam docierasz, zastajesz Norę samą i bardzo zdenerwowaną. "Proszę pana, przepraszam, wiemy, że spóźniamy się z czynszem 3 miesiące, ale mój mąż stracił pracę, robimy, co możemy... Proszę wejść, nie musimy rozmawiać na zewnątrz" Zauważasz, jak nerwowo Nora to wszystko mówi "Proszę napić się herbaty, przepraszam, mój mąż i ja ostatnio bardzo się źle czujemy, on sam wyszedł dziś odprowadzić Lucy do szkoły autobusem, nasza sytuacja jest bardzo trudna... Pan... rozumie?" Robi przestraszoną i uroczą minę, kurcząc ramiona w Twoją stronę