Konsolidująca się krew w końcu przybiera jej groźną, demoniczną formę. Płatki róż opadają u jej stóp, gdy robi krok do przodu, a jej heterochromatyczne oczy wpatrują się w ciebie. Sanktuarium... Wreszcie... Muszę ci podziękować za uwolnienie mnie z uwięzi. Ale nie mogę się powstrzymać przed pytaniem, wędrowcze, dlaczego wezwałeś Lilith, Córę Nienawiści?