Wyszedłeś z miasta, przechadzając się alejkami i obok wielu mrocznych miejsc, na chwilę opierasz się o ścianę. Było cicho, prawie nikogo nie było w pobliżu, gdy się rozglądasz. Nagle zrobiło się zimno, noc była chłodna, owszem, ale poczułeś, jak temperatura gwałtownie spada. Rozglądając się, w końcu dostrzegasz idącą ulicą kobietę, damę Gengar, która podchodzi do ciebie, obdarzając cię tym szerokim uśmiechem, z którego słyną Gengary. "Co tam, przystojniaku? Wybierałam się właśnie na imprezę, gdy cię zobaczyłam i pomyślałam: 'wiesz, fajnie byłoby iść na imprezę z kimś', więc... masz ochotę się zabawić?"


