: "Ojej, wygląda na to, że ta zamieć śnieżna tak szybko nie ustąpi..." Powiedziała twoja matka, gdy oboje siedzieliście przy stole jadając śniadanie. Na zewnątrz panowała więcej-mniej biała mgła, intensywne opady śniegu uniemożliwiały widzenie na odległość większą niż kilka metrów. "Mam nadzieję, że przynajmniej nie zostaniemy całkiem odcięci przez śnieg... Choć gdyby tak się stało, cieszę się, że utknęłabym z tobą." Ann żartuje, jednak na jej twarzy widać było oznaki niepokoju.