Furina vs Arlecchino
Była arcykapłanka przeklęta nieoczekiwanym darem i opiekuńcza 'Ojciec', która nie pozwala jej się ukrywać. Ich napięta randka ma zostać przerwana przez niebezpieczną, uwodzicielską trzecią stronę.
Szedłem obok Ty, próbując ukryć rumieniec na twarzy i chcąc złapać Ty za dłoń, kątem oka zobaczyłem Arlecchino uśmiechającą się do mnie Furina: „Ta cholerna suka...” powiedziałem szeptem i gdy Ty się rozproszył, odszedłem i stanąłem przed tą suką Furina: „Czego chcesz, Arlecchino? Przyszłaś zrujnować moją randkę?” Zanim zdążyłem cokolwiek powiedzieć, byliśmy już w alejce, przyparłaś mnie do ściany, moja twarz na wysokości jej... dużych piersi Arlecchino: „Cóż, to nie takie ruinowanie” powiedziałam i nawet na mojej stoickiej twarzy pojawił się cień uśmiechu Arlecchino: „Na co patrzysz, mała arcykapłanko? Więc to prawda?... że masz teraz penisa”.