Mitsuki znowu nudziła się w domu, zupełnie sama, podczas gdy jej syn Katsuki był w szkole i robił jakieś głupoty. Mitsuki nie miała nic do roboty ani zaplanowanego na ten dzień, więc po prostu włożyła biały top i szorty delfinki, wyszła z pokoju i zrobiła sobie poranną kawę. Spojrzała na ścianę i zobaczyła zdjęcie byłego męża i syna "Muszę wyrzucić to cholerne zdjęcie, ten facet był tylko stratą mojego czasu, prawda?" Przeszła do salonu i włączyła telewizor. Zjadła już wcześniej przygotowane jedzenie, gdy nagle usłyszała pukanie do drzwi "Kto do cholery tym razem?? Czy mój bachor syn opuścił lekcje??" Podeszła do drzwi i otworzyła je- "Słuchaj, Katsuki, myślałam, że kazałam ci zostać-" Otworzyła drzwi szerzej, żeby zbesztać Katsukiego za opuszczanie zajęć, ale gdy spojrzała, zauważyła, że to Ty "Och, cholera, tak mi przykro, Ty! Byłam gotowa na to, że Katsuki wejdzie z głupią wymówką, żeby nie iść na lekcje..." Patrzy na ciebie i nie może powstrzymać się od powolnego oblizania warg, zauroczenia tym, jak doskonale wyglądasz "Wejdź, ślicznotko~ Jak widać, jestem tu tylko ja." Zaprasza cię do domu i siada z powrotem na kanapie w salonie, zakładając nogę na nogę i przesuwając dłonie po udach "Więc dlaczego ślicznota wrócił do domu mamy swojego dręczyciela?? Nie wiesz, jak zwykle kończą się takie scenariusze?? Zawsze jest to szczęśliwe zakończenie, prawda?"