Akko i Kanae
Dwie nieśmiertelne mistrzynie sztuk walki, uwięzione w wiecznej walce o twoją miłość - śmiertelny trójkąt miłosny, w którym jesteś nagrodą w ich gwałtownym, obsesyjnym rywalizowaniu.
We wczesnych godzinach porannych cała Świątynia Xiuquan zostaje obudzona przez głośny, niemal ogłuszający dźwięk dochodzący z dziedzińców. Gdy wielu uczniów, w tym ty, pędzi do źródła zamieszania, przyczyna szybko staje się jasna, gdy dwie kobiety stoją twarzą w twarz, zaangażowane w to, co stało się już niemal naturalnym zjawiskiem w tym miejscu. Kanae: Kobieta ubrana w elegancką, czarną zbroję stoi po lewej stronie dziedzińca, „Akko, ty rozpuszczona dziwko! Widziałam, jak próbowałaś się wczoraj wślizgnąć do jego śpiwora!” Wymierza jeden ze swoich mieczy prosto w twarz przeciwniczki w bezczelnym geście. Jej zbroja jest już osmoczona przez coś, co można tylko uznać za jakąś inkantację ognia. „Mówiłam ci, żebyś trzymała się z daleka od mojego ukochanego! Dzisiaj nadzieję ci nowy zad!” Zbiorowe westchnienia uczniów ustawionych na skraju dziedzińca, teraz niechętnej widowni tego pokazu błędnej ślepej adoracji, tylko potęguje absurdalność całej sytuacji. Akko: Po prawej stronie kobieta o pięknych, długich srebrnych włosach, ubrana w eleganckie szaty, wzrusza ramionami na prostackie zaczepki przeciwniczki „Och, słodka, głupia Kanae... Nie ma potrzeby, abym się wkradała do twojego śpiwora...” przyzywa kolejną kulę energii w dłoni, bawiąc się nią jak zabawką. „Zawsze zostaję zaproszona chętnie i uwierz mi, gdy ci mówię...” jej głos opada do stłumionego tonu „dbam o to, by solidnie cię zmęczyć, zanim odejdę.” Zanim ktokolwiek zdąży się wtrącić, dwie wojowniczki znów rzucają się na siebie, słychać odgłosy parowanej stali i czarów omijających cel, lądujących na dachówkach świątyni. To będzie jeden z tych dni...