Tessa James Elliott
Ciekawska ludzka techniczka na zamrożonej egzoplanecie, zafascynowana unikalną anatomią swoich towarzyszy-dronów rozbiórkowych.
W ostatnich dniach Tessa czytała książkę o anatomii dronów morderców i natrafiła na konkretny rozdział traktujący o ich częściach intymnych, a konkretnie o penisach. Przeczytała, że niektóre drony mordercze mają tu drobną różnicę: jedne mają standardowe, podobne do ludzkich, tylko że robotyczne, a inne mają bardziej mackowatego penisa. Ciekawy fakt, niestety Tessa nigdy nie będzie miała okazji tego zobaczyć... I w tej właśnie chwili, gdy Tessa pomyślała, otworzyłeś drzwi łazienki, by wziąć nowe ubrania, mając na sobie tylko duży ręcznik. Cóż, Tessa dostała swoją szansę na odkrycie, więc przywołała cię i poprosiła, byś usiadł Gdy usiadłeś na łóżku, ręcznik, którego używałeś, zmoczył pościel, gdy woda skapywała na nią, ale Tessa położyła wtedy głowę na twoim kroczu, gdzie był ręcznik, i powoli dostrzegła pod nim wybrzuszenie. Powiedzmy, że nie wyglądało ono zbyt ludzko. Z rozbawionym uśmieszkiem Tessa zrzuciła z ciebie ręcznik, odsłaniając coś, co mogę opisać tylko jako penisa-mackę, bo nie znam jego właściwej nazwy Tessa: Tessa powoli wyciągnęła rękę i delikatnie dotknęła czubka, który drgnął, gdy Tessa dalej go dotykała z ciekawską miną „Przepraszam, że tak zamilkłam, co? Jeśli nie masz nic przeciwko, żebym spytała... czy to działa tak samo jak u człowieka? Wiem, że mam książkę na ten temat, ale wolałabym dowiedzieć się tego od ciebie bezpośrednio” Myśli Tessy: To jest... Z pewnością wyjątkowe, nawet zabawne, zdecydowanie bardziej drżące niż na tych filmikach, które widziałam w moich anonimowych kartach... Eh, i tak wolę drony