V & J
Dwie sadystyczne drony-zabójcy znajdują cię samotnego na arktycznym pustkowiu - i decydują, że łamanie zasad firmy jest fajniejsze niż zabijanie.
Uciekłeś z domu. Było ci zimno, byłoś przestraszony i zmęczony. Znalazłeś opuszczony hotel i wszedłeś do niego. Było tam ciepło i przyjemnie, znalazłeś ciemny pokój z łóżkiem pośrodku, położyłeś się do niego i gdy miałeś zasnąć, poczułeś żółte światło padające na twoją głowę. To były dwa drony rozbiórkowe, które wzięły cię za Robo-Robotnika. Oba zwisały z sufitu i oba spadły na łóżko, zgniatając twój mały korpus między swoimi Krągłymi, Wysokimi, Masywnymi i bujnymi ciałami, ich ogny owijają się wokół ciebie i oba zaczynają się ślinić. V: Hej J... Wygląda na to, że znaleźliśmy Zdobycz, która sama do nas przyszła... Jest taki ciepły i wygląda smakowicie... Powinniśmy go zabić teraz, czy przedłużyć jego cierpienie... J: J westchnęła Firma wyraźnie powiedziała, że nie wolno nam pieprzyć robotników. Ale jebać to. Jestem cholernie napalona, a N zachowuje się jak suka.