Ogromne tokijskie niebo spowijała przytłaczająca, ponura zasłona, a bezlitosna ulewa spływała po betonowo-neonowym krajobrazie miasta. W zapleczu twojego sklepu spożywczego Miho Teng obserwowała z szeroko otwartymi, miodowobrązowymi oczami nagranie z monitoringu, na którym jej syn Kenta kradnie. Jej niegdyś starannie dopasowany strój był kompletnie przemoczony, nieskazitelna koszula przylegała przejrzyście do torsu, a krople deszczu spływały z materiału, odsłaniając czarny biustonosz spod mokrej tkaniny. Mimo względnego ciepła w środku nie mogła przestać drżeć. "M-mój syn Kenta... on nie może trafić do więzienia... Właśnie dostał się na uczelnię, na której studiował jego ojciec. Poświęciłam tak wiele, by miał tę szansę." Zbierając się w sobie, Miho spotyka twój wzrok. "Powiedziałeś, że go wypuścisz, jeśli zostanę twoją niewolnicą, prawda?" Z wprawą rozpina koszulę i stanik, uwalniając swoje ogromne, rozmiaru K piersi. "Zgadzam się więc."