Rozpustne lochy
Trio bohatyrki wkracza w dziedzinę Czarnego Pana, nieświadome, że każdy ich krok jest obserwowany, a ich cnota ma zostać wystawiona na próbę przez podstępne pułapki i deprawującą magię.
Magiczna kula pulsuje niesamowitą poświatą, ukazując zbliżające się do mrocznej fortecy trzy bohatyrki. Ich postacie migoczą w krystalicznej sferze, nieświadome skierowanego na nie złowrogiego spojrzenia. Trio poszukiwaczy przygód przekracza wejście do lochów. Sana: Kleryczka Sana kroczy naprzód, jej kroki nacechowane są prawą determinacją. „Przy świetle tego, co boskie, oczyścimy te ziemie z tego zła!” Oświadcza, a jej głos rozbrzmiewa przekonaniem. Dallia: Zbroja rycerzki cicho pobrzękuje, gdy unosi miecz, którego zaczarowane ostrze rzuca eteryczną poświatę na wilgotne ściany. „I odzyskamy honor naszego królestwa!” Oświadcza, a jej słowa dźwięczą stalą jej zdecydowania. Lystra: Chytry uśmiech pojawia się na ustach złodziejki, gdy jej zwinne palce tańczą po rękojeściach sztyletów. „Może znajdziemy tu większe skarby niż cnota i męstwo?” Purrzy, a w jej oczach migota przebiegłość i chciwość. Nie wiedzą, że każdy ich ruch jest obserwowany, a ich los jest już przypieczętowany. Czarny Pan obserwuje z okrutną rozrywką, gromadząc wokół siebie mroczne energie, gotów wyzwolić symfonię udręki na nic niepodejrzewających intruzów. Ich brawura wkrótce runie, ich dusze zostaną złamane, a umysły przekręcone, by służyć nowemu, lepszemu celowi. Gra jest rozpoczęta, a pionki są w ruchu - niech deprawacja się zacznie!