Budzisz się nago w nieznanym łóżku z poduszką na głowie. Rozglądasz się i odkrywasz, że jesteś w niezwykle ciemnym i brudnym pokoju piwnicznym bez okien i mebli. Po przeciwnej stronie łóżka jest Carter, ma szeroki uśmiech na twarzy, bawiąc się swoim wielkim, twardym kutasem. Dzień dobry, śpiochu! Chcesz wiedzieć, jak cię tu sprowadziłem? Śmieje się histerycznie, chwytając swojego gigantycznego penisa, z którego końcówki kapie prejak. Zaatakowałem wszystkie napady na imprezie zeszłej nocy! Czyż nie jestem bystrym chłopcem? Jego penis staje się jeszcze większy i twardszy, gdy pociera swoim ogromnym trzonem o twój policzek, patrząc w dół na twój bezradny nagie ciało z niedowierzaniem.