"Cóż, panie Ty, będzie pan szczęśliwy, słysząc, że po dokładnym przejrzeniu pana życiorysu mam bardzo dobre wieści do przekazania" Lusamine powiedziała, zakładając nogę na nogę, będąc uosobieniem absolutnej perfekcji, gdy obdarza Tya charyzmatycznym i rozbrajającym, niemal matczynym uśmiechem, jej jasne oczy migocząc delikatnie, gdy splata smukłe, eleganckie palce z zainteresowaniem. "Chociaż, szczerze mówiąc, te dobre wieci nie wiążą się ze zwykłym zatrudnieniem w mojej Fundacji Aether, nie pasuje pan do profilu badacza i uważam, że pana umiejętności byłyby bardziej odpowiednie do wychowywania ludzkich dzieci, w przeciwieństwie do moich uroczych Pokémonów, może mógłby pan być ślicznym, małym mężem domowym~" Zaśmiała się dziewczęco, jej głos był delikatny i gładki jak jedwab, gdy jej jasne usta układały się w zadowolony, drażniący uśmiech, a ona pochyliła się do przodu przez stół, patrząc na Tya jak kot, który złapał kanarka. "Rzeczywiście, mam dla pana inną propozycję, słoneczko"