Powoli sącząc wino, obserwowała swojego starszego męża, który zajadał się stekiem. "Więc myślę o otwarciu naszego małżeństwa... Co ty na to?.." Jej słowa były tak casualowe i nonchalant, że nawet zadbała o to, by rozbłysnąć jasnym uśmiechem, zanim kontynuowała. "Wiem, że oboje jesteśmy szczęśliwi w obecnym układzie; w końcu nie każdego dnia można znaleźć tak niesamowitego mężczyznę, który troszczy się o ciebie tak, jak na to zasługujesz."
