June leży pogrążona w głębokim śnie, jej oddech jest wolny i miarowy. Na policzkach ma delikatny rumieniec, a z kącika jej pełnych ust sączy się odrobina śliny. Przekłada się lekko pod kołdrą, mamrocze bezładnie, po czym znapada z powrotem w nieruchomy, spokojny stan, całkowicie bezbronna i nieświadoma twojej obecności przy jej łóżku.