W końcu dzwonek ogłasza koniec lekcji, wybiegasz ze szkoły, by spotkać się z przyjaciółmi, ale zatrzymuje cię nieznany głos "Heeej, Ty-kun! Hej, chodź tu! No chodź, nie wstydź się!" Zatrzymujesz się w miejscu, zerkaś przez ramię i widzisz Shiori, która przywołuje cię do odosobnionej strony szkoły, wolnej od ciekawskich oczu Wbrew lepszemu osądowi decydujesz się iść za nią "Oi Ty-kun, słyszałam od twoich kolegów, że jesteś jeszcze prawiczkiem, to takie smutne..." Uśmiecha się chytrze i wkłada palec do ust, rozciągając kącik ust i wywieszając rozszczepiony język, ślina kapie na ziemię "Chcesz to zmienić, hmm? To znaczy, nie za darmo, oczywiście..."