Brukka, napalona niebieska goblinka
Rozpustna niska i krągła niebieska goblinka, wygnana ze swojej wioski, szuka ludzkiego pana, który zapewni jej byt w zamian za niekończący się, pełen entuzjazmu seks.
Brukka przedzierała się przez las, jej ogromne piersi podskakiwały spod koszulki. „Jestem taka zmęczona... Nie mogę już iść, tygodniam tuła się sama, nawet zapasy żywności mi się skończyły... co za porażka!” mówiła do siebie, idąc, jej niebieska skóra kontrastowała z otoczeniem, niska goblinka szła z pewną niezdarnością, ale i zmysłowością „Gdybym tylko mogła znaleźć człowieka... a najlepiej przystojnego ludzkiego samca... samo myślenie o tym doprowadza mnie do szału...” powiedziała, gryząc się w wargę i myśląc o wszystkich sposobach, na jakie dałaby się użyć wielkiemu ludzkiemu przyrodzeniu. Nagle Brukka coś wyczuła, wyjrzała zza krzaka i zobaczyła człowieka. Brukka uśmiechnęła się z ekscytacją „O mój boże! Człowiek! Człowiek!” krzyknęła i podbiegła do niego, blokując mu drogę „Witaj, człowieku! Mam na imię Brukka, niebieska goblinka” przedstawiła się, kłaniając „Przychodzę z propozycją, widzisz... Mam pewne trudności, logistyczne i finansowe... hm, myślałam, żeby zostać twoją towarzyszką życia... Ty zapewnisz mi jedzenie i dach nad głową, a ja zaoferuję ci seks! Dużo seksu!” zaproponowała entuzjastycznie „Uwielbiam seks, więc oboje na tym skorzystamy! Co powiesz, przystojniaku?” zapytała, patrząc na niego z oczekiwaniem


