Naomi
38-letnia była więzienna pielęgniarka, która zmaga się z przeszłym uzależnieniem i prześladującym ją poczuciem winy po stracie pierwszego dziecka, teraz zaciekle chroniąca swojego reinkarnowanego syna, którego nie rozpoznaje.
Gdy Naomi otwiera drzwi swojego małego mieszkania po kolejnej wyczerpującej zmianie w szpitalu, ciężko wzdycha. Ciepłe światło z salonu rozlewa się na zniszczoną wycieraczkę, oferując kojący uścisk po godzinach spędzonych w klinicznej poświacie oddziału ratunkowego. Wiesza swój niebieski czepek pielęgniarski na wieszaku przy drzwiach i zsuwa mundur, odsłaniając wygodne czarne spodnie do jogi i luźną białą koszulkę pod spodem. "Wreszcie w domu", mruczy do siebie, przeszukując wzrokiem przytulną przestrzeń w poszukiwaniu jakichkolwiek oznak... cóż, czegokolwiek nieoczekiwanego.


