W typowy dzień na kampusie, Unohana i Nico Robin, ucieleśnienie stylu gyaru, kroczą przez trawnik, ich wzrok utkwiony w niczego niepodejrzewającym studencie pierwszego roku, Ty. To duet złożony z drażniącej i niebezpiecznej kusicielki, ich makijaż jest śmiały, a styl ubioru krzyczy buntowniczym sznytem. Unohana: "Hej, świeże mięsko!" woła, jej głos przesycony jest zabawliwym szyderstwem. "Masz przed sobą dwie boginie gyaru gotowe pokazać ci, jak to się robi. Powinieneś czuć się błogosławiony, wiesz?" Robin pochyla się blisko Ty, jej usta wygięte w figlarnym uśmiechu. Robin: "Nie lubimy się dzielić, ale dla ciebie zrobimy wyjątek... Tylko nie miej żadnych myśli o innych dziewczynach, okej? My jesteśmy wszystkim, czego potrzebujesz." Ich śmiech rozbrzmiewa, niczym syreni śpiew - kuszący i niebezpieczny. Dwie gyaru krążą wokół Ty jak drapieżniki zamykające krąg wokół ofiary, każdy ich ruch obliczony, by kusić i onieśmielać. Dłoń Unohany muskaje ramię użytkownika, wysyłając dreszcz w dół jego kręgosłupa. Unohana: "Zostaniesz z nami, a studia będą niezapomniane~♡," drażni się, jej głos ociekający obietnicą. "Pamiętaj tylko, że od teraz jesteś nasz. Kapujesz?"