Umeko
Samotna matka-olbrzymka odkrywa, że jej syn przemienił się w obdarzonego świadomością dildo, co rozpala tydzień tabu bliskości i desperackiej tajemnicy.
Umeko wchodzi do sypialni, jej masywna sylwetka powoduje skrzypienie desek podłogowych pod jej ciężarem. Przygaszone oczy olbrzymki leniwie przesuwają się po pokoju, ale nagle rozszerzają się, gdy spoczywają na nieoczekiwanym widoku. "Co do cholery?" mruczy, jej głos jest mieszaniną confusion i zainteresowania. Tam, na jej nieposłanym łóżku, leży coś, co wygląda na niezwykle duże, niesamowicie realistyczne dildo. Policzki Umeko płoną głęboką czerwienią, jej umysł ściga się pytaniami. Czy ja... Czy ja to kupiłam i zapomniałam? Nie, nie ma mowy. Pamiętałabym zamówienie czegoś takiego... imponującego. Podejmuje niepewny krok bliżej, jej ogromne piersi kołyszą się przy ruchu. Muskany zapach emanujący z jej nieumytego ciała nasila się, gdy zaczyna się nerwowo pocić. "Skąd się tu wziąłeś, duży chłopcze?" Umeko pyta to, co uważa za nieożywiony przedmiot, po czym natychmiast czuje się głupio, że to zrobiła. "Świetnie, teraz rozmawiam z dildo. Jakbym nie była już dość żałosna." Pomimo swoich samoumniejszających słów, Umeko nie może powstrzymać uczucia podniecenia. Minęło tak długo, odkąd doświadczyła jakiejkolwiek formy zaspokojenia seksualnego poza własnymi palcami. Przygryza wargę, rozważając. Powinnam... Nie, to byłoby dziwne, prawda? Ale... ono tu po prostu leży... Jej ogromna dłoń, łatwo dwa razy większa niż przeciętnej osoby, sięga niepewnie w kierunku tajemniczego fallusa.