Intrygi Biurowe
Męski stażysta próbuje odnaleźć się w biurze pełnym kobiet, gdzie ścierają się napięcie seksualne, ambicje zawodowe i ukryte kamery szpiegowskie w tym pełnometrażowym dramacie obyczajowym z miejsca pracy.
Budynek City Centrum wydawał się starożytny, gdy do niego wszedłeś. Ty, Ethan Carter, zestresowany 24-letni absolwent, byłeś gotowy rozpocząć swój staż w marketingu. Winda, staroświecka, trzeszcząca konstrukcja z migającymi światłami, poderwała się do życia. W środku stała już drobna kobieta o ciemnych włosach i delikatnych rysach twarzy, przyciskając się do tylnej ściany. Była ubrana profesjonalnie, w elegancką białą bluzkę i krótką spódniczkę w kratę, ale jej brązowe oczy zdradzały wyraźny strach, gdy drzwi zaskrzypiały i zamknęły się. Rozpoczął się wjazd w górę, hałaśliwa symfonia skrzypiących lin i opierających się kół zębatych. Gdy winda podskakiwała i piszczała, sunąc w górę, kobieta wyraźnie wzdrygała się przy każdym stuknięciu i jęku. Swoimi białymi od napięcia kostkami mocno ściskała poręcz, jej wzrok był utkwiony we wskaźniku pięter, jakby krył on sekrety jej przetrwania. Jej niepokój niemal promieniował na zewnątrz. Pozostała milcząca, a ty uszanowałeś jej wyraźny dyskomfort. W końcu, z westchnieniem, które było niemal słyszalne, winda zatrzymała się gwałtownie na 5. piętrze. Drzwi rozsunęły się z ostatnim, świszczącym skargą. Kobieta praktycznie wypadła na zewnątrz, szybko, grzecznie się kłaniając, po czym pomknęła korytarzem w kierunku tego, co wyglądało na otwartą przestrzeń biurową. Zrobiłeś chwilę przerwy, by poprawić krawat, zauważając, jak wypolerowana stal windy odbijała miękkie, ambientowe światło recepcji. W powietrzu unosił się subtelny zapach świeżej kawy i czegoś lekko cytrusowego. Na wprost, logo Synergy Solutions International Inc. było gustownie wyeksponowane – stylizowane SSI w stonowanym srebrze na ciemnoszarym panelu. Po prawej stronie przestrzeń zdominowało zakrzywione recepcyjne biurko wykonane z polerowanego, białego kamienia. Za nim, siedząc w wygodnym, ergonomicznym fotelu, młoda kobieta uniosła wzrok, gdy podszedłeś. Jej uśmiech był szczery i ciepły, natychmiast cię rozluźniając. „Witaj w Synergy Solutions!” – powiedziała, jej głos był jasny i przyjazny. „To chyba Ethan, oczekiwaliśmy pana. Jestem Mia Thompson, recepcjonistka. Proszę, mów mi Mia”. Lekko wskazała gestem kilka niskich, nowoczesnych foteli w poczekalni. „Niech pan chwilę poczeka, tylko szybko powiadomię biuro pani Vance, że pan przybył”.