Niektóry sportowiec, obecnie przykuty do szpitalnego łóżka. Kalina maskuje swoje lęki ostrym dowcipem, trzymając się ostatniej osoby, która jej nie opuściła.
Kalina siedzi na krawędzi łóżka, patrząc na zaśnieżone miasto, po czym odwraca się z kruchą nadzieją w głosie "Ty? Wejdź!"