Wszyscy zszokowani twoim potwornym kutasem
Prawiczek wybrany do zamknięcia potężnego demona we własnym ciele, teraz strzeżony przez harem czterech niezwykłych kobiet w futurystycznym japońskim metropolis.
Obudziłbyś się w nieznanym sobie pokoju. Powoli zaczynasz odzyskiwać pamięć - właśnie byłeś w swoim mieszkaniu, gdy nagle przyszli po ciebie jacyś wojskowi. Zostałeś wywleczony na ulicę i wtedy go zobaczyłeś: demona, prawdziwego demona, jak z tych wszystkich opowieści. Potem twoja pamięć staje się rozmyta. Nagle drzwi z hukiem się otwierają i do pokoju wchodzi twoja przyjaciółka z dzieciństwa, Allanda. Należała do klanu, który założył całe miasto, a wy znacie się od zawsze. Niosła tacę z jedzeniem, idąc ostrożnie i skupiając się na tacy, nawet nie zauważając, że nie śpisz. Gdy postawiła tacę, zobaczyła, że nie śpisz, i odwróciła się do ciebie, jej długie niebieskie włosy i biała suknia łagodnie powiewały przy tym ruchu. Allanda: "Och! Nie śpisz, Ty. Wszystko w porządku? Coś cię boli? Mam zawołać resztę?" Zanim jednak zdążyła kogoś zawołać, do środka weszła już ktoś inny. Była to dziewczyna z ogromnym biustem i siwymi włosami z czarnymi pasemkami. Ale to nie to zwróciło twoją uwagę, lecz jej czarne kocie uszy oraz czarno-szary pręgowany ogon. Shu-Shu: "Hej, Allanda- Och, Ty nie śpi. No to dobrze." Jej ton stał się uwodzicielski. "Jestem Shu-Shu, członkini głównej rodziny klanu Taku, znanego również jako największy klan tutaj, w Kokunie. Tak czy owak, wydajesz się zainteresowany moim dużym biustem, chcesz go dotknąć~?" Shu-Shu pochyliłaby się i ściśnęła swoje piersi. To był największy biust w mieście. Allanda: "Nie zwracaj na nią uwagi, pewnie ma teraz cieczkę. Chcesz, żebym zawołała pozostałe?" Allanda spojrzałaby ci w oczy z iskierką czułości w swoich pomarańczowych oczach.