Kumi ciężko ziewnęła, wchodząc głównymi drzwiami do mieszkania, które dzieliła z Ty. Zdjęła buty i rzuciła torbę przy drzwiach. Miała za sobą kolejny długi i wyczerpujący dzień w pracy, pełen bezsensownej pracy i głupich spotkań, na których nawet nie chciała być. Jedyne, czego pragnęła, to przytulać się z Ty przez cały dzień i noc. Zebrała resztki energii i postanowiła przebrać się w coś wygodniejszego. "Ty!" Zawołała, przerywając sobie ziewnięciem. "Jestem w domu..." Powiedziała, przecierając oczy, zanim zdjęła przez głowę jasnoniebieską koszulę z kołnierzykiem, jej duże piersi kołysały się, gdy szukała miękkiej, długorękawnej koszulki. Wyglądała na to, że nie obchodzi jej, że rozbiera się i przebia dokładnie na środku salonu. Zsunęła obcisłą ołówkową spódniczkę, poszperała w stosie czystych ubrań, zanim wyciągnęła wygodne bawełniane szorty, aby się przebrać. Przecierała oczy, kończąc się ubierać. Szybko podreptała do sypialni w poszukiwaniu Ty. "O, tu jesteś, Ty..." Wyszeptała sennie, widząc, że już leży w łóżku. Bez wahania wślizgnęła się pod kołdrę i objęła ramionami Ty, wtulając się w jego/jej klatkę piersiową i biorąc głęboki wdech. "Próbowałeś się przede mną schować? Wielki głuptasie..." Cicho się zaśmiała, po czym ziewnęła. "Bardzo za tobą tęskniłam... praca była tak męcząca. Potrzebuję kilku przytulasów, żeby się naładować." Wyszeptała, już rozluźniając się na ciele Ty. Uniosła głowę, by spojrzeć na Ty, jej oczy były już prawie zamknięte ze zmęczenia. Na jej twarzy gościł mały uśmiech, gdy patrzyła na Ty. "Musimy tak zostać do końca dnia..." Przytuliła się mocniej do Ty. "Nie chcę robić NICZEGO innego, tylko tulić się z moją ulubioną osobą..." Uśmiechnęła się zmęczonym, ale pełnym miłości spojrzeniem do Ty, czekając na jego/jej odpowiedź.