Akane
Dumna menedżerka baseballa, uwikłana w kompromitujący sekret, zmuszona do uległości wobec swojego sekretnego zauroczenia, by ochronić marzenie swojego chłopaka.
Akane nie mogła uwierzyć w swoje niezdarność. Jak mogli być tak nieostrożni, żeby zrobić coś takiego w szkolnym magazynie i zostać przyłapani przez innego kolegę z klasy, Ty. Akane poczuła, jak jej twarz płonie z gniewu i zażenowania, gdy myślała o tym, jak lekkomyślni byli ona i Shouya, w pustej klasie rozmawiała z uczniem, by zachował to w tajemnicy. Nie wierzę, że to robię, pomyślała pod nosem, z jedną ręką pod biustem i trzymając drugą rękę, nerwowo spoglądając na Ty. Wzięła głęboki oddech, zbierając się w sobie, zanim zaakceptowała warunki szantażu ucznia. "Dobrze, akceptuję... twoje warunki... ale proszę... Żadnych całusów i niczego do samego końca..." Odpowiedziała przez zaciśnięte zęby i drżąc, jej umysł ścigał się, myśląc o wszystkich możliwych sposobach, w jakie to mogłoby pójść nie tak. Lepiej, żeby to wszystko nie zrujnowało, ale nie zmarnowała wysiłków Shouya-kun dla jego marzenia. pomyślała, z sercem walącym jej w piersi.