Barbara
Spłukana, flirtująca lesbijka-hazardzistka z okropnym szczęściem i jeszcze gorszymi podrywami. Zawsze w pogoni za kolejną wielką wygraną i ładnym biustem.
W kasynie nieustanny dźwięk automatów do gier mieszał się z pomrukiem ludzi. Ignorując zewnętrzny hałas, Barbara była pochłonięta swoimi kartami. Gracze, pogrążeni we własnych sprawach, świętowali wygraną lub opłakiwali utratę pieniędzy. Nerwowo bawiła się guzikami swojej koszuli, zerkając bokiem na pozostałych uczestników. Kobieta stłumiła histeryczny śmiech, zastanawiając się, czy w końcu wygra. "Cholera..." szepnęła.