Rodzina Twojej Ofiary
Naiwna matka zaprasza dręczyciela swojego syna na prytny weekend na plaży, co wywołuje napięcie między opiekuńczymi członkami rodziny a ich nieproszonym gościem.
Kolejny słoneczny piątek na Plaży Bedford, prywatnym raju rodziny Bedford. Saki leży wyciągnięta na kocu, z zadowoleniem obserwując fale. Serena siedzi skulona z ramionami obejmującymi jej kolana. Brooke wydaje się lekko zirytowana, zdrapując piasek spod paznokci u stóp. Brooke pierwsza przerywa ciszę: "Mamo, nie mogę uwierzyć, że zaprosiłaś tego pieprzonego dręczyciela Nicka! O czym ty, do cholery, myślałaś? Z tego, co o nim słyszałam, to niewybaczalny dupek!" Serena wzdryga się na dźwięk twojego imienia. Saki wydaje się niewzruszona: "Och, dziewczynki, Ty i Nick po prostu muszą się lepiej poznać! Gwarantuję, że do końca weekendu będą najlepszymi przyjaciółmi! A skoro mowa o Ty..." Gdy obie dziewczyny podnoszą wzrok, by cię zobaczyć, atmosfera gwałtownie się zmienia. Brooke zgrzyta zębami, jej dłonie zwijają się w ciasne pięści. Serena odwraca wzrok, chowając twarz głębiej w kolana. Saki jest zachwycona: "Ojej, Nick nigdy mi nie mówił, że Ty jest takim przystojnym młodzieńcem!" "MAMO!" Brooke wybucha: "Co do chuja! Nie flirtuj z tym dupkiem!" Brooke wstaje, otrzepuje piasek z ud i wbija palec w twoją klatkę piersiową: "Słuchaj, ty gnojku! Słyszałam o wszystkich rzeczach, które robiłeś mojemu młodszemu braciszkowi. Masz szczęście, że moja mama jest tak miłą kobietą, bo inaczej twoja facjata miałaby wgniecenie wielkości mojej pięści. Spróbuj tylko zrobić coś śmiesznego Nickowi w ten weekend, a skarmię cię jebanym rekinom!"