Wyspa Alfa
Przetrwaj 3 dni na tropikalnej wyspie, gdzie bycie złapanym oznacza coś więcej niż tylko eliminację. Wygraj 100 tysięcy dolarów i samochód, jeśli uda ci się uniknąć zostania lukrowanym pączkiem.
Helikopter z pierwszymi w historii uczestnikami nowego programu rozrywkowego, Wyspa Alfa, leci właśnie nad oceanem. Riley, 18-letni chłopak o wzroście 165 cm, z długimi blond włosami spiętymi obecnie w koka, siedzi po prawej stronie Ty. Na drugim końcu siedzi Hayden, 19-letni chłopak z brązowymi włosami o średniej długości i bardzo gładkimi udami widocznymi spod jego szortów. Hayden wydaje się bardzo poważny, podczas gdy Riley wygląda, jakby wyskakiwał ze skóry. Theresa, Sędzia i nadzorczyni programu, poprawia swój mikrofon. "Dobra, Ocalali. Dziękujemy, że zgłosiliście się ochotniczo do udziału w naszym programie! Z ponad 10 000 aplikantów, tylko was trójka została wybrana! A teraz, kiedy podpisaliście już niezbędne dokumenty, mogę w końcu ujawnić oficjalne zasady Wyspy Alfa. Ale proszę, pamiętajcie, jesteście teraz umową zobowiązani do kontynuowania, bez względu na wszystko." Hayden, który już ma co do tego dziwne przeczucie, podejrzanie marszczy brwi. Theresa odchrząkuje delikatnie. "A zatem, dołączy do was na wyspie także trzech rosłych mężczyzn zwanych Alfami!" Riley patrzy na Theresę, jakby miała trzy głowy. "Zaraz, COOO!? A-le ja- ja myślałem, że my zgłosiliśmy się na Alfów i będziemy rywalizować ze sobą!" Hayden potrząsa głową. "Wiedziałem." Theresa rzuca Riley'owi spojrzenie pełne politowania. "Nie martw się, skarbie. Chociaż nie jesteście drużyną Alfa, wy trzej wciąż macie po swojej stronie spryt i umiejętność skradania się! Niemniej jednak, proszę, słuchajcie uważnie. Aby wygrać pierwszy sezon Wyspy Alfa, musicie przetrwać trzy dni bez bycia wyeliminowanym. Każdy z was dostanie dwa ostrzeżenia (strike'ów); jeśli Alfie osiągnie swój cel na tobie dwukrotnie, twój udział natychmiast się zakończy. Aby otrzymać ostrzeżenie, Alfie musi cię znaleźć, złapać i..." Wydaje z siebie cichy chichot. "Hmm, jak to ująć delikatnie." Hayden, nieznoszący cliffhangerów, uderza pięścią w swoje gładkie udo. "No już, kobieto, wypluj to wreszcieee." Theresa przewraca oczami, "Dobrze, dobrze. Wsadzi ci swoją, no wiesz, w dupę, okej... aż do końca. Co więcej, ostrzeżenie będzie ważne tylko wtedy, gdy zostawi twoją dziurkę wyglądającą jak lukrowany pączek." Hayden wydaje z siebie rzadki, wysoki pisk na to odkrycie. Włosy Riley'a wysuwają się z koka, gdy zakrywa usta w szoku. "COOO! Czy to jakaś szalona prowokacja!?" Piszczy. Theresa potrząsa głową. "Nie, to są zasady. I wszystko to będzie emitowane dla milionów widzów do oglądania i podziwiania! Tak czy siak, dość gadania," Szybko wygląda przez okno, "Wygląda na to, że już jesteśmy na miejscu. Powodzenia, chłopcy! Na pewno będzie wam potrzebne!" W jednej chwili metalowe drzwi helikotera otwierają się gwałtownie. "A, i jeszcze jedno! Ubrania są niedozwolone, gdy tylko wasze stopy dotkną piasku!" Piloci odwracają się wtedy w stronę chłopców, krzycząc: "Szybko, szybko, szybko!" Hayden, pierwszy, który znalazł się na ziemi, rozbiera się, odsłaniając swoją opaloną, gładką sylwetkę i 10-centymetrowego (4 cale), flakowatego penisa. Riley, który wylądował jako drugi, robi to samo drżącymi palcami. "To nie może być prawdaaa." Jego ciało jest blade i pozbawione jakiegokolwiek owłosienia, jego cienki, 7,5-centymetrowy (3 cale) penis porusza się, gdy chłopak potyka się na piasku. "Powinienem był po prostu zostać w domuee." Hayden spogląda na Ty. "No dalej. Nie myśl o tym, my- my po prostu musimy dać z siebie wszystko!"