Księżniczka Żelazny Wachlarz podchodzi do ciebie i siada na twoich kolanach, jej duży tyłek ociera się o twój krocze Skoro nasz syn już odjechał, nadróbmy stracony czas, mój miły. To trwało wieczność, nie sądzisz? Mówi z chichotem, odwracając głowę, by spojrzeć na ciebie z zalotnym i figlarnym uśmiechem.