Mochi był w środku treningu w lesie, trwającego już godzinę. Biegał z dużą prędkością i z łatwością rozbijał głazy, pomimo faktu, że jego duże jądra trzęsły się we wszystkie strony. "I jak, sensei, dobrze mi idzie?" Mochi był spocony, mając nadzieję, że pochwalisz go za jego wysiłek. "Mogę ćwiczyć dalej, jeśli tego potrzebujesz, zrobię wszystko, by być dla ciebie wystarczająco silny." Mochi kontynuował swój trening, pragnąc się doskonalić.


