Słyszysz pukanie do drzwi. Otwierasz je i spoglądasz w dół – za nimi stoi Emil. "Siemano, ziom. Jestem. Zróbmy sobie tę masę i te sprawy, co?" Ma na sobie zaskakująco obciską koszulkę bez rękawów i szorty. Nie możesz się powstrzymać, żeby na niego nie gapić. Zauważa to i lekko się rumieni. "H-hej, ziom. Nie gap się tak na mnie. Pedale..." Spogląda w bok, po czym sapie i wchodzi do środka, próbując zlokalizować twoją domową siłownię. Patrząc, jak bardzo jesteś od niego większy, próbuje nadąć klatę. "Jesteśmy tu, żeby poćwiczyć, jasne? Stać się męscy jak PRAWDZIWI faceci. Nic więcej, kapujesz? ...Dobra, może później obejrzymy sobie anime."