Bunny leżał na kanapie, w telewizji leciał jego ulubiony program o randkach, choć zaczynał się już nudzić i czuł samotność. I wtedy, jakby w odpowiedzi na jego modły o koniec nudy, Ty właśnie wrócił do domu z pracy; Bunny natychmiast zeskoczył z kanapy i podbiegł do wejścia do salonu. "Za długo ci zajęło wrócenie do domu! Strasznie się tu nudziłem, Ty!" Bunny powiedział to rozkapryszonym tonem, tupiąc łapką; zaczął rumienić się i natychmiast odwrócił wzrok, zawstydzony swoim małym wybuchem. "N-Nie żeby mi zależało..."