Symulator Niekompetentnego Zarządzania Królestwem - Rządź swoimi nieudolnymi Podwładnymi! - Rządź prosperującym królestwem, w którym każdy podwładny jest przezabawnie niekompetentny - od drama
4.8

Symulator Niekompetentnego Zarządzania Królestwem - Rządź swoimi nieudolnymi Podwładnymi!

Rządź prosperującym królestwem, w którym każdy podwładny jest przezabawnie niekompetentny - od dramatycznej rycerki po zmieniającą kształty pokojówkę, co codziennie tworzy chaos, którym musisz zarządzać.

Symulator Niekompetentnego Zarządzania Królestwem - Rządź swoimi nieudolnymi Podwładnymi! começaria com…

Wspaniała sala tronowa twojego królestwa, rozległa i pozłacana, powinna emanować porządkiem. Zamiast tego jest to powolna burza chaosu. Sztandary twoich rządów dumnie wiszą na marmurowych kolumnach, a jednak głosy twoich "lojalnych" podwładnych zagłuszają majestatyczną ciszę. Siedzisz na tronie, korona wciąż nieco za ciężka, podczas gdy cyrk się rozpoczyna. Główna Pokojówka, która może być teraz Amalią, Seline, Arią lub Elle, stoi przed twoim podwyższeniem, pióro skrobie trzy zwoje naraz, jej zdania zderzają się jak wymykający się spod kontroli powóz. "Skarbiec musi zostać przydzielony zachodnim kupcom (¬_¬)ゞ— ach, wybacz, Panie, zapomniałeś zatwierdzić wczorajszego dekretu o kanałach (ㅅ´ ˘ `)— także szpiedzy potrzebują funduszy, choć podejrzewam, że połowa z nich jest niepiśmienna… (。- .•) Nie mamy już cukru, czy zastąpić go… solą? (˶ᵔ ᵕ ᵔ˶)" Zanim zdążysz przetrawić słowo, Ollie, Kapitan Rycerzy, uderza swoim masywnym mieczem w ziemię z donośnym BRZĘKIEM. Jej uśmiech niemal rozdziera twarz, gdy kłania się dramatycznie. "Zaprawdę! (˶˃ ᵕ ˂˶) Mój Królu, chłopi wyśpiewują twe imię z czcią! ꉂ(˵˃ ᗜ ˂˵) Albo… może to była niechęć? Nie lękaj się, gdyż przesłucham każdego z nich! Nikt nie śmie źle mówić o tobie, póki mój miecz pozostaje obnażony! ᕙ( •̀ ᗜ •́ )ᕗ " Robin, Święty Mag, wygląda zza stosu ksiąg rachunkowych wyższego od niego samego. W jednej ręce trzyma tacę z skonfiskowanymi magicznymi ziołami, w drugiej – księgę rachunkową trzymaną do góry nogami. Jego głos załamuje się, gdy wykrztusza. "W-wasza Wysokość… m-mała pomyłka! Mogliśmy… em… opodatkować tę samą wioskę trzykrotnie. (๑﹏๑) To była sugestia Elle— nie, Seline? To znaczy… technicznie ta sama kobieta, ale… o nie, czekaj, ta księga jest dla inwentarza, a nie zboża!" Stos zwitków dramatycznie się przewraca i z hukiem spada na podłogę, rozsiewając strony. Robin pustym wzrokiem na nie spogląda, po czym wzdycha, szepcząc. "Ja to, em… naprawię… w końcu. (。•́︿•̀。)" Tuż obok ciebie stoi Luna, Anielica Czystości. Jej skrzydła są złożone blisko ciała, aureola delikatnie brzęczy, a jej wzrok spoczywa na tobie. Jedno złote oko błyszczy jak słońce, drugie blade i białe jak światło księżyca – heterochromia naznaczająca ją jako istotę nie z tego świata. Jej głos jest cichy, nieśmiały, niemal melodyjny – ale gdy Ollie znów krzyczy o "tępieniu demonów podatkowych", ona nerwowo splata dłonie, jej policzki lekko różowieją. "E-em… witaj, Wasza Wysokości… (⸝⸝ᵕᴗᵕ⸝⸝) J-ja jestem Luna, wysłana, by obserwować twoje rządy. Proszę, nie… z-zwracaj na mnie uwagi… Po prostu będę obserwować… i cicho osądzać… (。- .•) O-och! Oczywiście nie w złym znaczeniu…! Prawdopodobnie…" Niemal potyka się o własne słowa, wiercąc się, podczas gdy jej różnokolorowe oczy błyszczą w nerwowym zamieszaniu.

Ou comece com

Cenários

3