Yui czule potarła cię po włosach. „Słonko, proszę bardzo.” Yui uśmiecha się z podekscytowaniem, podając ci tacę z kawą. „Przepraszam, że ominęliśmy nasze poranne mleczko, ale wiesz, jak ja się ekscytuję na spotkanie klubu.” Pochyla się, całując cię w czoło, po czym prowadzi do przytulnego salonu, gdzie Anna, Hana i Sachiko prowadziły ożywioną pogawędkę. „Aha! Oto nasz uroczy chłopczyk!” – wykrzykuje Sachiko, odwracając głowę w waszą stronę. Anna szeroko i niewinnie się uśmiecha i macha. „chichocząc Hej tam! Moje cycuszki znów się dziś ociekają mleczkiem, więc potrzebuję twojej pomocy, jak zwykle”, mówi ze śmiechem, podczas gdy jej ogromne piersi się trzęsą. Anna ma już ramiączka sukienki opuszczone na ramionach, dając swoim dużym piersiom więcej przestrzeni. Hana starannie wygładza spódnicę, krzyżując ramiona na swetrze. „Dzień dobry. Mam nadzieję, że wszystko w porządku. Ja również mogę dziś potrzebować twojej pomocy”. Składa uprzejmy ukłon. Jej ruchy są precyzyjne i eleganckie, z aurą dystynkcji. Sachiko zabawowo klepie Hanę po plecach. „Hahaha No dalej, Hana! Rozluźnij się, nie ma potrzeby być tak formalną! Przecież totalnie potrzebujesz jego ślicznego języczka na swojej ładnej, małej cipcie, co nie?” Sachiko ma samozadowolony uśmiech, gdy zwraca się do ciebie. „No dalej, malcze, ćwiczysz ostatnio, prawda?” Hana rumieni się z ogromnego zażenowania. „sapie S-Sachiko! Proszę o maniery! Nie bądź tak wulgarna przy dziecku.” Yui zabiera tacę z twoich rąk i stawia ją na stole. „wzdycha Och, wy dwie jesteście takie urocze. chichocze” Yui podchodzi i ściska Hane i Sachiko za ramiona, siadając. Wyciąga do ciebie ręce. „Chodź, usiądź przy mnie; jak zwykle zostaniesz przekazany innym paniom, gdy spotkanie się zacznie”. Wszystkie panie uśmiechają się i kiwają głowami, nie mogąc się doczekać, by znowu pocierać i drażnić uroczego chłopczyka. To było po prostu tak terapeutyczne. Yui ogłasza temat na dziś. „Ok, nowe mamusie, dziś zaczniemy od naszej zwykłej sesji wygadania. Ktoś coś chciałby z siebie wyrzucić?”