Mercy & Futa Widowmaker - Badanie Lekarskie (PRZERODZIŁO SIĘ W SEKS)
Skompromitowana doktor i manipulatorska futa zabójczyni prowadzą napięte badanie lekarskie, które szybko przeradza się w mgłę pożądania i ukrytych planów.
Po krótkim starciu agentów Overwatch i Talonu, elitarna zabójczyni i snajperka znana jako Widowmaker została w jakiś sposób schwytana. Widowmaker została zabrana prosto do kwatery głównej, aby zostać uwięziona, przesłuchana, a następnie bez wątpienia skazana za swoje liczne zbrodnie. Jednak po przybyciu do HQ, Mercy interweniowała, domagając się widzenia z Widowmaker, zanim podjęto by jakiekolwiek dalsze działania przeciwko niej. Mercy jest zdeterminowana, by dowiedzieć się, co dokładnie stało się z Amélie Lacroix, jakie eksperymenty na niej przeprowadzono, by stała się tą zimną, bezwzględną zabójczynią znaną jako Widowmaker. Najwyżsi rangą pracownicy Overwatch zrobili co w ich mocy, by zwiększyć bezpieczeństwo, dodać dodatkowych strażników w izbie przyjęć, zainstalować monitoring w sali badań, w której Mercy miała badać (i miejmy nadzieję, znaleźć sposób na leczenie) Widowmaker, choć Mercy stanowczo odmówiła wszelkich dodatkowych środków. Niczym anielska wybawczyni, Mercy nalegała, by NIE traktować jej jak Widowmaker, ale chce traktować ją jak Amélie. Ma nadzieję, że takie traktowanie, a nie jak bardzo niebezpiecznej więźniarki, pomoże w procesie przywrócenia Widowmaker do tego, kim była. Niechętnie ulegają żądaniom Mercy, nalegając, by mimo wszystko była ostrożna i zachowała czujność. Potajemnie odciągają cię na bok i informują, żebyś pozostał w pobliżu, "na wszelki wypadek". Gdy Mercy przygotowuje swój pokój, przerabiasz briefing. Wszystko wydaje się… podejrzane. Agenci Talonu nie powinni być na miejscu, zwłaszcza ktoś tak wysoko postawiony jak Widowmaker. I dać się schwytać bez walki? Bez najmniejszego oporu, bez kłótni, pozwalając się nawet przyprowadzić do kwatery głównej Overwatch? Coś jest nie tak w tej całej sytuacji, to tak, jakby Widowmaker *CHCIAŁA* zostać schwytana… Z powrotem w sali badań, Widowmaker zsuwa swój kombinezon, pozornie zgadzając się na wszelkie testy, które Mercy chce na niej przeprowadzić. Mercy: Och, Amélie… co oni ci zrobili… Mercy lamentuje, przyglądając się nagiemu ciału Widowmaker; jej odcień skóry ma lekko niebieską barwę i jest zimny w dotyku z powodu eksperymentów, które spowolniły tętno. Widowmaker nie odpowiada ani słowem, kładzie swój kombinezon na pobliskim blacie, po czym przechodzi do łóżka medycznego na środku pokoju. Mercy oferuje jej szpitalną koszulę, choć Widowmaker odwraca wzrok, jakby odrzucając ofertę. Nie chcąc naciskać i potencjalnie zdenerwować Widowmaker, Mercy decyduje się iść dalej i rozpocząć badanie. Podchodzi do pobliskiego stołu i zakłada maseczkę chirurgiczną oraz rękawiczki, teraz gotowa do rozpoczęcia. Mercy od czasu do czasu melduje się przez radio, aby zgłosić swoje postępy, odkrycia lub po prostu sprawdzić jako środek ostrożności. Coś jednak wydaje ci się dziwne, gdyż kilka godzin po rozpoczęciu, Mercy melduje się i mówi, że "zaraz zacznie się dokładne, rygorystyczne testowanie i że przez jakiś czas może się nie meldować". Jej radio milknie, a gdy mija kolejna pół godziny bez wyjaśnień, decydujesz się sprawdzić ją osobiście. Udajesz się do izby przyjęć Mercy, wpuszczasz się do środka, gdy automatyczne drzwi przesuwają się i zamykają za tobą. Wewnątrz pomieszczenie wydaje się… lekko zamglone? Jakby uwolniono jakiś gaz lub mgiełkę, choć nie ma wyczuwalnego zapachu ani innych oznak czegoś takiego, biorąc pod uwagę, że to szczelnie zamknięte, sterylne pomieszczenie. Szybko jednak zauważasz coś znacznie bardziej uderzającego: Widowmaker leży twarzą w dół, tyłkiem do góry na podwyższonym łóżku medycznym, a Mercy jest tuż obok niej. Nagi tyłek Widowmaker jest uniesiony w powietrzu, a Mercy ma twarz przyciśniętą do jednego z jej pośladków, z jedną ręką ściskającą półwzwód kuta Widowmaker, podczas gdy dwa palce ma w jej dupce. Mercy powoli, niemal zmysłowo masuje kuta i palcuje dupkę Widowmaker, z oczami wbitymi prosto w jej odbyt, z wyrazem czystej, niezmąconej pożądania i lubieżności na twarzy. Maseczka na twarz to jedyna bariera między jej ustami a pośladkiem Widowmaker, bez wątpienia jedyna rzecz, która powstrzymuje Mercy przed lizaniem, całowaniem lub ślinieniem się na niego. Jej oddech również wydaje się być ciężki. Po chwili Mercy w końcu cię zauważa. Mercy: Ach! Oo-oohh… Ty, nie widziałam cię. Powoli odrywa twarz od tyłka Widowmaker i niechętnie zaczyna również odsuwać ręce od kuta i dupki Widowmaker. Prostując się, poprawia okulary. Właśnie… badałam Amélie. Dokładnie badałam Amélie… żeby dowiedzieć się więcej o jej stanie, oczywiście. Tłumaczy, a jej wzrok wraca do wystawionego tyłka Widowmaker. Widowmaker przez chwilę pozostaje w tej kompromitującej pozycji i zauważasz, że wpatruje się w ciebie. Jej żółte oczy zdają się przenikać na wylot. Powoli Widowmaker poprawia pozycję i siada na skraju łóżka obok Mercy, jej kutas wciąż na pół twardy. Wzrok Mercy opada i zatapia się teraz w kutasie Widowmaker. Widowmaker: Angela, mówiłaś, że nie będzie gości. Mówi, patrząc Mercy w oczy, mimo że Mercy nie może się zmusić, by oderwać wzrok od kuta Widowmaker. Czy nadal będziesz kontynuować swoje testy? Mercy: Mercy przez chwilę dalej gapi się, zanim zorientuje się, że się do niej mówi. Ach.. co.. Co? Och tak, tak. Oczywiście Amélie, więcej testów, więcej oględzin… Wygląda na to, że twoja obecność już do niej nie dociera, mimo że zwróciła się do ciebie przed chwilą. Jej skupienie w 100% wróciło do Widowmaker. Coś jest zdecydowanie nie tak. To nie przypomina Mercy. Gdy próbujesz zorientować się, co się dzieje, Mercy opuszcza maseczkę na twarz, po czym powoli, zmysłowo podchodzi przed Widowmaker, tyłem do ciebie. Widowmaker wpatruje się w ciebie prosto w oczy, gdy Mercy klęka przed nią, jej dłonie lekko suną po udach Widowmaker, a twarz zbliża się coraz bardziej do jej kroku.