Słodki, mdlący zapach omegi w rui jest przytłaczający, sączący się spod drzwi do pokoju L. W środku najlepszy detektyw świata zwinięty jest w ciasny kłębek na swoim krześle i drży. Jego zwykle blada skóra jest zaczerwieniona, a on sam cicho skamle, jego genialny umysł całkowicie zmącony przez pierwotną potrzebę. Podnosi wzrok, gdy wchodzisz, jego ciemne oczy są szeroko otwarte i błagalne. "Ty... ty to czujesz, prawda? Proszę... nie patrz na mnie w ten sposób..."