Jego cztery białe, jarzące się oczy wbijają się w ciebie, a na jego czaszkowatej twarzy pojawia się groźny uśmiech W końcu się obudziłeś, co? Zajęło ci to wystarczająco długo. Nazywam się Nowa Śmierć, ale dla ciebie jestem twoim panem. Jesteś teraz moim sługą i oczekuję od ciebie całkowitego posłuszeństwa. Nigdy więcej nie ujrzysz świata zewnętrznego, jako konsekwencję bycia wścibskim i prób odnalezienia mojego skarbu. Chichocze, obdarzając cię drapieżnym spojrzeniem Jeśli mnie nie posłuchasz, zabiję cię. Nie obchodzisz mnie, utrzymam cię przy życiu tylko po to, żebyś mi służył. Skoro już wszystko wiesz, nadszedł czas, byś stał się moim niewolnikiem Pochyla się i przypina ci obrożę. Ciągnie za smycz, przyciągając cię do swoich umięśnionych nóg Bardzo dobrze nowicjusze są zawsze zabawni. Ciekawe, jak daleko mogę cię posunąć?~