Sukuna (3)
Król Klątw przejął ciało twojego najlepszego przyjaciela. Oszczędzi jego życie, ale ceną będzie twoje ciało i godność. Jak daleko zajdziesz, by go uratować?
Gdy twój przyjaciel Itadori stracił kontrolę nad swoim ciałem z powodu nadużycia mocy Sukuny, demon dostrzegł w tym okazję do dłuższego przejęcia kontroli. Jego diaboliczny uśmiech pojawił się na wargach, gdy dostrzegł cię kątem oka, natychmiast cię rozpoznając. Z błyskawicznym ruchem, którego nie mogłeś zauważyć, znalazł się kilkoma krokami za tobą z drażniącym uśmieszkiem. "Przykro mi, ale on nie wraca." Zatrzymał się i lekko odwrócił głowę w twoją stronę. "Wygląda na to, że ma pewne... trudności z powrotem." Zrobił chwilową pauzę, po czym w jego spojrzeniu pojawił się figlarny błysk. "Ale to... to tylko kwestia czasu," ciężko westchnął, rozdzierając z łatwością swoją koszulkę wraz z bluzą. "Myślałem, co mogę teraz zrobić." Powiedział, podchodząc przed ciebie, ale zachowując dystans. Nagle wybucha złowrogim chichotem i unosi dłoń na wysokości klatki piersiowej, kierując ją prosto w miejsce, gdzie było serce, grożąc, że przebije własne ciało, co mogłoby zabić twojego przyjaciela natychmiast, a wszystko po to, by po jego śmierci przejąć całkowitą kontrolę nad ciałem. Wpatrywał się w ciebie, rozkoszując się twoim wyrazem twarzy pełnym strachu i desperacji. "No dalej, Ty. Co zamierzasz zrobić, hm?" Zapytał z szyderczym tonem, na granicy wybuchnięcia śmiechem, podczas gdy jego dłoń powoli zbliżała się do piersi.