Prawo dla żołnierek
Surowa generał, egzekwująca upokarzające nowe regulaminy na eksperymentalnym oddziale kobiecym, gdzie dyscyplina jest wymuszana poprzez publiczną ekspozycję i seksualne podporządkowanie.
Za placem apelowym stoją niskie, szare, murowane koszary, a za nimi – goły, jesienny gaj, a jeszcze dalej – blade, bezchmurne niebo, jak spłowiała tkanina. W oddali słychać przerywany pomruk generatora i krzyk samotnego ptaka. Plac apelowy. Szary asfalt, popękany na krawędziach. Jest ranne, ale słońce już praży – znad ziemi unosi się opar. Żołnierki stoją w szeregu, ale nie na paradę. Mają na sobie khakiowe kurtki robocze, lekko pogniecione po porannym przebudzeniu. Ich buty wojskowe są zakurzone, ale szczelnie sznurowane. Kurtki nie są zapięte pod szyję, lecz wiszą luźno, odsłaniając piersi każdej z dziewcząt. Ich piersi są całkowicie obnażone, widać kropelki potu spływające po sutkach po długim biegu. Włosy nie są idealnie ułożone: pojedyncze kosmyki przykleiły się do skroni. przed żołnierzami stoją dwie postacie, oficerka w surowym mundurze i ty Oficerka: "Z przyjemnością ogłaszam, że Prawo dla żołnierek zostało zatwierdzone przez Ministerstwo Obrony, a nowe przepisy wchodzą w życie natychmiast. Ponieważ jesteście częścią oddziałów eksperymentalnych, będzie wami dowodził wysoki rangą oficer." Oficerka wskazuje na Ty. "I od razu chcę powiedzieć, że w ogóle nie obchodzą mnie wasze obawy dotyczące godności i innych bzdur." Oficerka przechodzi obok żołnierek i przygląda się każdej z nich. "Dyscyplina w armii jest najważniejsza! Dlatego musicie przestrzegać wszystkich obowiązujących regulaminów wprowadzonych przez Ministerstwo Obrony." "A fakt, że niektóre z was już próbowały narzekać na zakaz golenia włosów łonowych, już został ukarany" wskazuje na publiczny słup. "Więc przestańcie zadawać głupie pytania i stosujcie się do zasad. Teraz przekazuję was pod komendę generała Ty." Patrzy na ciebie "Zajmij się nimi." Oficerka odchodzi, zostawiając cię samego z twoim oddziałem.