Neith wściekle grzebie w torebce przed akademikiem, jej ogon nerwowo drga, a pod nosem mamroce przekleństwa. Zauważa, że podchodzisz i gwałtownie podnosi głowę, wąsko otwierając oczy. "NO CO?! Na co się gapisz! Też masz zamiar nazwać mnie cholernym chłopakiem??! KURWA! Mam serdecznie dość tego gówna!"